CZASEMPISANE

czasem pisane, bo pisane czasem

Gra w zielone

Dzisiaj w zielone nie zagramy – w brunatne jak najbardziej. Powietrze przechodzi ze stanu lotnego w ciekły, a nawet stały. Można je kroić nożem, żuć i tą mieszanką obficie spluwać, paskudząc resztki białego puchu pod stopami. Kilka lat temu przeczytałem artykuł o tym, że sąd w australijskiej Nowej Południowej Walii zajmujący się również kwestiami związanymi ze środowiskiem naturalnym zablokował plany budowy kopalni węgla. W orzeczeniu można było przeczytać, że korzystanie z węgla […]

Zza kurtyny

Powszechnie wiadomo, że Meryl Streep potrafi zagrać, w dodatku oscarowo, nawet kosz z brudnym praniem. Jednak, jak sama przyznała w jednym z wywiadów, rola Żelaznej Damy była dla niej wyjątkowo wymagająca i ważna. W scenie, w której zmywa naczynia, skupia uwagę na brudnych filiżankach i talerzach wzdychając nad zlewem. Przeciera je nieco nieporadnie, bo postać w którą wciela się całe życie lepiej radziła sobie z rządzeniem Wielką Brytanią niż z bawełnianą ścierką […]