CZASEMPISANE

czasem pisane, bo pisane czasem

W Wenecji obok Marsylii

Jako człowiek czynu mam czasami ochotę wywiesić tabliczkę z napisem nieczynne. Dzisiaj nastał ten dzień. Coś bym zjadł, ale nie wiem co. Może coś wypił, ale o niezdefiniowanym smaku. Gdzieś pojechał, rzucił wszystko i pojechał. Wypadałoby jednak najpierw wstać, a tak fajnie leżeć, więc po co gdzieś jechać skoro jest tak błogo. Tkwiąc pośród rozważań odezwał się komunikator. Pisze znajoma, pracowniczka biura podróży w jednym z miast regionu. Nazwy miasta […]