CZASEMPISANE

czasem pisane, bo pisane czasem

Odmrożenie

Ceny nad polskim morzem są słone, a w górach wysokie. Minister polecił w tym sezonie wyjazd na Węgry, do Czechosłowacji lub Jugosławii. Dla spragnionych dalekich wojaży rekomenduje bułgarskie Złote Piaski. W obliczu takiej palety możliwości NRD zdaje się być ekstrawaganckim pomysłem. Chociaż sposobiłem się do wyjazdu od wielu tygodni nareszcie udało się w pełni legalnie przekroczyć granicę. Legalnie, ale kosztownie. O północy z piątku na sobotę 13 czerwca z przejść granicznych […]

Gdzie jest Bebok?

Trwają wybory, które zostaną nieodbyte. Czuję się zawiedziony. Zamiast iść do urny z korespondencyjnym pakietem muszę zostać w domu i czytać ludowe wierzenia. Sytuacja przybrała baśniowy, bo powiedzieć bajkowy charakter, to za mało. Dlatego przeprowadziłem dochodzenie czy to aby nie sprawka Beboka? „Dodo moje, dodo, Ścigało mnie bobo, Ręce, nogi miało. Ukochać mnie chciało Siedziało na lipie Wytrzeszczało ślipie.” Pacynki, marionetki, jawajki, kukiełki. Sympatyczne i groźne. Przy […]

Kartka z kalendarza

Dzisiaj imieniny obchodzą Paschazy i Spycimir. Najlepsze życzenia trafią także do tysięcy Ryszardów, bo jak powszechnie wiadomo, wszystkie Ryśki to fajne chłopy. W płynącym potoku czasu pojawiają się mniej lub bardziej doniosłe wydarzenia. 26 kwietnia to data wielu rozstrzygnięć. Nie sięgam pamięcią do 1977 roku, ale wiem z opowiadań i relacji, że dokładnie 43 lata temu w Katowicach wykonano wyroki śmierci na seryjnym mordercy Zdzisławie Marchwickim i jego bracie Janie. […]

W Wenecji obok Marsylii

Jako człowiek czynu mam czasami ochotę wywiesić tabliczkę z napisem nieczynne. Dzisiaj nastał ten dzień. Coś bym zjadł, ale nie wiem co. Może coś wypił, ale o niezdefiniowanym smaku. Gdzieś pojechał, rzucił wszystko i pojechał. Wypadałoby jednak najpierw wstać, a tak fajnie leżeć, więc po co gdzieś jechać skoro jest tak błogo. Tkwiąc pośród rozważań odezwał się komunikator. Pisze znajoma, pracowniczka biura podróży w jednym z miast regionu. Nazwy miasta […]

Zumba

Botoks Patryka Vegi. Mimo przerysowania wielu scen związanych z zawodem lekarza jedna wraca do mnie często, bo często świat dziennikarzy ściera się ze światem medycznym. Nie rozumiem nomenklatury, mechanizmów, diagnoz, pomimo drobiazgowego tłumaczenia. Pocieszające, że doktor nie do końca wie czym jest setka, ale podkreśla, że setkę chętnie może wypić. Teraz, natychmiast, bo ręka coraz mniej pewna z wiekiem, a przypadków i stresu przybywa, odwrotnie proporcjonalnalnie do lekarzy – fachowców. […]