Ocalić od zapomnienia

      „Podlasie, zielone Podlasie, pełne kwiatów, pełne cudownych drzew. Ptaki, które śpiewają pięknie w lasach. Myślę, że właśnie Podlasie jest rozśpiewane. Pochodzę z takiej rodziny gdzie wszyscy śpiewali. Jestem absolwentką przedszkola, gdzie wylansowałam dwa szlagiery o żabce. Dla mnie śpiew był istotny już od lat dziecięcych. Odwiedzałam też wioski na Podlasiu, skąd pochodziła moja mama. Ten śpiew był w uszach, dziecko to chłonie. Myślę, że zawsze był najważniejszy, to był imperatyw mojego życia. Początkowo myślałam, że to moje hobby, ale kiedy uzyskałam pierwszą nagrodę na konkursie w Polskim Radiu to odważyłam się, żeby to moje ulubione śpiewanie stało się profesją.”

                                                                                                                                                                    Sława Przybylska

Żywa legenda, której na romantycznych spotkaniach słuchali już moi dziadkowie. Takie spotkanie zobowiązuje. Sława Przybylska to celne spostrzeżenia i niezwykle świeże spojrzenie na otaczający świat. Nie żyje tym co było, żyje wciąż trwającą chwilą. Mądrość przedwojennego pokolenia polega na niezwykłej umiejętności adaptacji do zmian, zachowując jednocześnie twarde zasady, a przede wszystkim pokorę.

Spotkanie z twórczością Sławy to podróż w przeszłość, w czasy kiedy społeczeństwo nie było podobne do nowotworu o łagodnym charakterze, który tkwiąc przy swoim dąży do zezłośliwienia. Według Przybylskiej piękno i poezja to wartości, dzięki którym zapominamy o tym, że życie może być materialną dosłownością. Tym bardziej w epoce, kiedy pieniądz jest na pierwszym planie. Po latach kiedy ten pieniądz nic nie znaczył jest to reakcja normalna, niemniej ludzie się zatracają – podkreśla.

„Ja po prostu nie zwracam uwagi, czy czas płynie. Może i płynie, ale to właściwie my płyniemy, my przemijamy. Należy to robić radośnie. Każdy dzień powinien być dziełem sztuki, jak pisała pani profesor Maria Szyszkowska. Trzeba się starać, aby każdy dzień przeżyć pięknie, a wtedy to przemijanie jest jakby niezauważalne.” – czytamy w Jej biografii pt. „Radosny smutek przemijania”.

O wielkości Sławy świadczą również słowa Władysława Szpilmana, który orzekł, że to największe odkrycie Polskiego Radia i najpiękniejszy mikrofonowy głos. Pianista nie mógł się mylić…