Olympia

10 sierpnia 1936 roku. Na trybunie Stadionu Olimpijskiego w Berlinie siedzi dr Goebbels, Rudolf Hess i kanclerz III Rzeszy. Gdzieś w tle Leni Riefenstahl tworzy dokument życia. Symbolem igrzysk olimpijskich jest dzwon, motto brzmi: Wzywam młodzież świata. Sielski obrazek sportowej rywalizacji nie zapowiada, że za trzy lata kontynent zatonie w wojnie.
Lubię odwiedzać targi staroci, gdzie można wyhaczyć kawałek historii. Ten egzemplarz oficjalnej gazety NSDAP znaleziono na strychu jednej z aptek w małej miejscowości na Górnym Śląsku, przeleżał tam 82 lata. Prezycyjna niemiecka robota, przemyślany skład. Od strony edytorskiej harmonia, która powstała w świecie bez komputerów.
Pan sprzedający dzisiaj rozmaite rupiecie z racji upału i finiszu jarmarku był nieco zrezygnowany.Nie wydawał się podekscytowany faktem, że posiada Olympię, leżała pod stertą papierowej masy. W tym szczególnym wydaniu znajdziemy relację ze sztafety z udziałem Owensa. Na czołówce pojawiają się Japończycy i Adolf otoczony wianuszkiem popleczników. Podobno rzadka sztuka – mowa o gazecie – nie o wodzu i dworzanach.
Fot. Tomasz Burek